Domowa minimalistyczna siłownia |W miare fit

Domowa siłownia – jaki sprzęt do ćwiczeń wybrać, żeby zrobić trening w domu?

Aktywność

Oczywiście tytuł – jak i cały artykuł – jest przewrotny, ponieważ aby poćwiczyć w domu tak naprawdę nie potrzebujesz żadnego sprzętu. Możesz wspaniale wyćwiczyć całe ciało nie używając jedynie ciężaru swojego ciała lub wykorzystać przedmioty, które znajdują się w każdym domu, np. krzesło, butelki wody lub jej zgrzewka, a nawet książka czy walizka. Sprawdź mój trening z książką!

Co by jednak nie mówić sama często korzystam z różnych akcesoriów do fitnessu, choćby dla urozmaicenia. Poniżej przedstawiam Ci moje ulubione, ale także te, do których kupna się przymierzam. Jest to subiektywny przewodnik po domowym sprzęcie sportowym. Gromadziłam go latami. Każdy z tych przedmiotów służył mi na różnym poziomie zaawansowania, ale też mojej wiedzy. Rzeczy, które znalazły się na tej liście, oprócz tego, że są praktyczne – czyli można zastosować je wielu ćwiczeń – są tymi, z którymi lubię ćwiczyć i które w moich domowych warunkach sprawdzają się najbardziej. Zatem możliwe, że nie każda podana tu pozycja będzie dla Ciebie równie atrakcyjna, czy potrzebna.

Gumy i taśmy

Istnieje wiele rodzajów gum i taśm do ćwiczeń. Różnią się one długością, grubością, stopniem rozciągliwości… I w związku z tym każdą z nich możemy inaczej wykorzystać. Nie będę rozwodzić się tutaj nad ich rodzajami i zastosowaniami, bo myślę że ten wątek zasługuje na osobny wpis. Są jednak dwie gumy, które towarzyszą mi w treningach bardzo często. Są to mini bands i 2 metrowa taśma oporowa.
Jest to jeden z nielicznych sprzętów, który mogę zabrać ze sobą zawsze i wszędzie. Zajmuje w torbie naprawdę niewiele miejsca i równie niewiele potrzebuję, by przećwiczyć nimi całe ciało (tak naprawdę mogę nawet siedzieć). Szczególnie cenię gumy za to, że mogę nimi dokładnie przećwiczyć na przykład plecy, ramiona, a więc partie, które ciężko mi uruchomić na macie z wykorzystaniem jedynie własnego ciężaru ciału. Ponadto są nieocenione w aktywacji pośladków, przed ich właściwym treningiem.

Tu możesz zobaczyć jak wygląda mój trening rąk i pleców z gumami na siedząco.

Mata do ćwiczeń

To niby oczywista pozycja na liście, ale z doświadczenia wiem, że nie jest obowiązkowa dla udanego treningu. Moim zdaniem dobra mata po prostu zwiększa komfort ćwiczeń. W domu mam dwie – grubą, z przetłaczaną powierzchnią, zwijaną oraz cienką, gładką, składaną. Grubą używam gdy większość ćwiczeń wykonunuję na leżąco, a drugiej zazwyczaj nawet nie rozkładam bo służy mi jako podkładka do planków i tym podobnych (niestety przy moich kościstych łokciach goła podłoga nie wchodzi w grę :D). Mam gdzie je trzymać, więc przyznaję, dwie maty w domu to jest pewien luksus.
Moim zdaniem przy wyborze maty nie warto zawsze kierować się ceną. Owszem, często sprawdza się, że najtańsze maty najszybciej się niszczą. Gwarantuję jednak, że z czasem nawet najdroższa mata zetrze się i o ile nie myślisz o używaniu maty kilka razy dziennie (np. do pracy z podopiecznymi w klubie), o tyle uważam, że lepiej jest wybrać taką z niższej półki cenowej i po prostu pogodzić się z wymianą jej co jakiś czas na nową. A przed dokonaniem zakupu warto również zastanowić się czy będziemy z matą chodzić na zajęcia – wówczas lepiej wybrać taką ze specjalnym uchwytem lub pokrowcem.

Ciężarki – kettlebels, hantle

Moim zdaniem o zakupie ciężarków powinny myśleć osoby, które już od dłuższego czasu ćwiczą w domu i chciałyby wejść na wyższy poziom – czy to pod kątem wytrzymałości, czy też rzeźbienia sylwetki. Ćwiczenia z obciążeniem na samym początku przygody z domowym fitnessem niekiedy mogą okazać się kontuzjogenne i mało efektywne. Oczywiście absolutnie nie chcę tym zdaniem nikogo zniechęcać, ani zrażać do tego rodzaju aktywności! Po prostu gdy dopiero zaczynamy ćwiczyć, jesteśmy na etapie poznawiania swojego ciała i jego możliwości, ale przede wszystkim chcę zaznaczyć, że (zwłaszcza jako początkujący) jesteśmy w stanie osiągnąć świetne efekty wykorzystując jedynie ciężar własnego ciała. Z czasem, gdy nabieramy już sił, kondycji i pewności wykonywanych ruchów – czyli gdy ćwiczymy już regularnie – możemy próbować wejść na wyższy poziom i sięgnąć po ciężary.

Dla mnie wystarczające są małe 2-3 kg hantelki i jeden cięższy odważnik. Dawno temu zakupiłam jednak zestaw dwóch hantli z odważnikami w sumie 20kg, dzięki temu w domu nie tylko ja z niego korzystam. Plusem tego zestawu jest na pewno to, że w razie gdybym chciała powiększyć swoją domową siłownię o sztangę, to będę miała już do niej odważniki. Jeśli chodzi o kettle to myślę o jego zakupie, ponieważ niczym innym nie wykonuje mi się tak dobrze ulubionych swingów, czy tureckich siadów. Poza tym jednym ciężkim kettlem możemy w komfortowy sposób przećwiczyć całe ciało.

Roler

Zalet rolowania jest wiele – o tym pisałam tutaj. Moim zdaniem najlepiej wybrać wałek średni lub twardy, ponieważ całkiem prawdopodobne, że miękki pomoże nam na bardzo krótko. Na pewno na początku masaż nim nie będzie należał do przyjemnych, ale z czasem będzie łatwiej. Uważam, że roler z wypustkami nie zdziała cudów, a może okazać się zbyt brutalny, zwłaszcza dla osób o drobnej budowie. Jeśli są miejsca, na które chcemy zadziałać bardziej precyzyjnie, to użyjmy piłeczki np. duo ball lub lacross. W roler warto zainwestować, ponieważ jego regularne stosowanie – zwałszcza po ciężkich treningach lub w okresach sztywności mięśni – może uchronić Cię od wizyty z fizjoterapeutą.

I to wszystko! Pamiętaj, że najbardziej czego potrzebujesz do ćwiczeń to nie sprzęty, a CHĘCI i ZAANGAŻOWANIA 🙂 Mam nadzieję, że moja dość minimalistyczna propozycja domowej siłowni zainspiruje Cię przede wszystkim do samej aktywności fizycznej, ponieważ kluczem do zdrowego stylu życia jest to, by ruch sprawiał Ci przyjemność!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *